Szukaj

Nasz Magazyn

NASZE HISTORIE

Chloe, 28 lat, weterynarz

Moja życiowa zmiana to wyjazd ze wsi, w której się urodziłam i podjęcie pracy w Australii.

Jak to się zaczęło?

Zawsze miałam dwie pasje: zwierzęta i podróże. Zostałam weterynarzem i zaczęłam się zajmować zwierzętami, ale moje marzenie o poznawaniu świata zostało przesunięte na drugi plan. Następnie wyjechałam na miesiąc do rezerwatu zwierząt w Australii i dostałam propozycję pracy. Musiałam wrócić do Francji i zaplanować moją wielką przygodę, w tym przygotować odpowiednie dokumenty, złożyć rezygnację ze szkoły weterynaryjnej, w której pracowałam. Sześć miesięcy później mogłam już na stałe wyjechać do Australii.

Czym obecnie się zajmujesz?

Obecnie pracuję w rezerwacie na pełen etat i zajmuję się zwierzętami. Razem z moim kolegą z Anglii zarządzamy zespołem weterynarzy i organizujemy szkolenia dla nowych pracowników. Bierzemy także aktywny udział w programach poświęconych ochronie zagrożonych gatunków zwierząt. Dzięki temu mogę realizować moje obie pasje.

Czy masz jakieś porady?

Zostawianie wszystkiego za sobą nie jest wcale takie trudne, jeśli tylko masz dobry plan. A reszta sama się ułoży. Musisz być jednak dobrze zorganizowany. Po pierwsze trzeba uporządkować sprawy administracyjne, następnie zaplanować podróż, znaleźć pracę, itp.

Jednak realizacja marzeń jest tego warta - nawet jeśli musisz przejechać tysiące kilometrów, aby je zrealizować.
Kto wie, być może pewnego dnia wrócę do swojego kraju, ale z pewnością wyjazd do Australii jest dla mnie wyjątkowym doświadczeniem. Uczę się bardzo wielu rzeczy, których nie mogłabym nauczyć się nigdzie indziej

Co nowego?

NASZ MAGAZYN